wtorek, 6 listopada 2012

Zając

Wiecie co wyobraźcie sobie że dzisiaj jak zawsze wyszłam ze szkoły na podwórko bo była długa przerwa i patrze a tu 2 grupy dziewczyny koło drzwi a chłopacy koło drzewa ide do dziewczyn i nie wiem o co kaman więc pytam się o co chodzi a tu sie dowiaduje że moja koleżanaka zając(ksywka) biła sie z moim kolegą z klasy i popchneła go on walnął tyłem głowy w drzewo on leżał tam i leżał stali nad nim i nic nie zrobili.....
Dopuki pani nie zauważyła, podchodzi i patrzy wrzeszczy i wrzeszczy podchodzmy z dziewczynami i pani opierniczyła zająca za to.
Pani pielęgniarka wzięła go na ręce i ledwie co przeniosła przez próg,ale nie dała rady i dała jakiemuś gimnazijalistowie.
Chyba sobie rozbił głowę


Ale zając ma jazde w domu aż strach myśleć.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz